na komputerach i oprogramowaniu oraz dużo czytał, aczkolwiek jego

Może śledzenie podejrzanego to zmyłka, a może naprawdę planował śledzić kogoś przez
– Skoczyła?
– No i? Owszem, ta kobieta wygląda jak Jennifer, i co? Boże, nie. Chyba nie uwierzyłeś?
Odpuść sobie, Bledsoe. Jesteś na to za dobrym gliniarzem.
127
- Jasne. Blade policzki Bernedy zaróżowiły się lekko. - Och, Caitlyn, tak mi przykro z powodu Josha - powiedziała z trudem, i łzy zabłysły w jej oczach. - Wiem, że go kochałaś. - Kiedyś - przyznała Caitlyn, starając się panować nad sobą. - To trudne. - Poklepała córkę po ręce, gdy ta musnęła ustami jej blady, zapadnięty policzek. Berneda od lat toczyła walkę z chorobą serca i powoli przegrywała. - Nic mi nie będzie. - Lucille! - Matka zawołała przez otwarte okno. Jej wyrazista twarz zdradzała ślady dawnej urody. W młodości Berneda była piękną kobietą o intensywnie zielonych oczach i ognistobrązowych włosach. Nosiła się z godnością, ale i z wdziękiem, a lekka skłonność do snobizmu dodawała jej tylko uroku. Kiedyś pracowała jako modelka i często powtarzała swoim dorosłym dzieciom, że gdyby nie wyszła za ich ojca i nie urodziła siedmiorga dzieci, co kompletnie zepsuło jej zgrabną talię, mogłaby znaleźć się na okładkach amerykańskich i europejskich czasopism. Dawała jasno do zrozumienia, że wybrała ważniejsze sprawy, poświęciła się dzieciom, a mimo to, za każdym razem, gdy któreś z nich coś narozrabiało, rzucała na stół swoje zdjęcie. „Patrz, co dla ciebie poświęciłam! Sławę i fortunę, którą mogłam sama zarobić. Mogłam nawet grać w filmach. Złożono mi propozycję...” Teraz jednak odgrywała rolę zatroskanej matki. - Lucille, daj Caitlyn trochę herbaty z lodem. - Nie chce mi się pić, mamo - zapewniła Caitlyn. - Bzdura. Doznałaś potężnego szoku. - Posłała jej zmęczony, wymuszony uśmiech. - Och, Caitlyn, tak mi przykro. - Wyciągnęła ramiona i zapraszająco zatrzepotała palcami. Gdy Caitlyn znalazła się w jej objęciach, wyczuła zapach perfum, zapach, który towarzyszył jej, odkąd sięgała pamięcią. Tkwiły tak przytulone przez chwilę, aż Caitlyn usłyszała odgłos zamykanych siatkowych drzwi. Zjawiła się Lucille z tacą. - Myślę, że moglibyśmy napić się czegoś mocniejszego. - Troy spojrzał na szklany dzbanek i szklanki ustawione wokół talerzyka z biszkoptami, winogronami i babeczkami orzechowymi. Lucille nie zmieniła wyrazu twarzy, ale jakby lekko zesztywniała, a oczy jej pociemniały. Postawiła tacę na stole i napełniła szklanki. Podała Caitlyn herbatę z listkiem mięty. - Przykro mi z powodu twojego męża. - Dziękuję. - Znów ścisnęło ją w gardle, chociaż dobrze wiedziała, jakim był kłamcą i oszustem. Kiedyś nie wierzyła, ale teraz była już pewna, że ożenił się z nią dla nazwiska i pieniędzy. Co gorsza, aby dopiąć celu, zrobił jej dziecko. Tak, poczęcie Jamie było częścią pokrętnego planu Josha. Chciał po prostu położyć łapę na jej pieniądzach. I pomyśleć, że chciał ją oskarżyć o śmierć córki... tak jakby mogła ją skrzywdzić. - Caitlyn? - Z oddali usłyszała swoje imię. - Caitlyn? Zamrugała. - Jesteś pewna, że dobrze się czujesz? - zapytała Lucille. Caitlyn, wyrwana z zamyślenia, wpatrywała się w krople ściekające po szklance, która nie wiadomo jak znalazła się w jej dłoni.
odprowadziła wzrokiem rodzinę – rodzice pilnowali, by walizki i dzieci ustrojone w uszy
siostrze, w ogóle się nim nie interesował. A teraz chodzi z Lucy, która zawsze go broni.
– Jezus, Maria! – Drgnął wyrwany z zadumy aż nazbyt rzeczywistym dźwiękiem
pierwszego legalnego drinka. Lucy zawsze jej wypomniała, że ona przyszła na świat
Nowe życie.
Rozmawiali jeszcze chwilę, ale Kristi nie była w stanie powiedzieć mu niczego więcej ani
– Błagam, nie. – Na myśl o śmierci pod wodą zrobiło jej się niedobrze. Skąd ona się
siedzących za barem albo gapiących się w wielki telewizor. Uspokojony, że ten, kto go


liluart.pllegit online loans no credit check1000 dollar loan with bad credit

Mężczyzna trzymał kobietę za gardło.

Zmienił motel?
Cały czas miała w uszach jego głos, gdy wołał Jennifer. Wstała, zeszła na parter, owinęła
Bo też rzeczywiście wydarzyło się dawno temu, jeszcze zanim dostrzegła we włosach

tego nie przyzna, a już zwłaszcza nie Jaskiel. Jako szefowa nowoorleańskiego wydziału

Sean.
- Wiem, ale chciałbym się z nią zobaczyć od
Patrzył na nią wrogo.

zamiast odpowiedzi, miał coraz więcej pytań.

zaczynało świtać. Zastanawiał się, kiedy znów będzie
- Próbowałem powstrzymać Garetha - zrelacjonował. - I prawie mi
Internetu, dzięki czemu znała na pamięć każdy zakręt, każde przejście,